piątek, 21 grudnia 2012

SAL Minihafciki 2012 roku - WYMIANKA

Zgodnie z obietnicą w dniu dzisiejszym przedstawiam Wymiankowe pary.
Najpierw przygotowałam listę najwytrwalszych SAL-owiczek i karteczki z ich nickami.




Potem było losowanie i ...
mamy nasze pary:



Rozesłałam adresy i czekałam. Czekałam i czekałam, i przypominałam o poczcie, że czas. Potem zaczęły napływać pierwsze maile ze zdjęciami. Jedne bardziej poważne, inne mniej. Niektóre koleżanki zapomniały o tym zupełnie:(
Koniec końców, udało się! W dniu wczorajszym, tj 20 grudnia wszyscy, oprócz Cecylki mieli swoje Wymiankowe przesyłki. 
DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dziękuję za wspólną zabawę
Dziękuję za wszystkie posty, komentarze, maile i Elunii za bloga
Dziękuję za to, że nikt, ale to NIKT nie pozostał dzisiaj bez prezentu
Dziękuję za ten rok!

Na koniec przedstawiam co owe osoby przygotowały dla swoich par

1. april79 dla Bożenki




2. pelasia dla Dendrobium



3. Klara154 dla tojatenia



4. Madziorek dla Hanulek



5. Zimna29 dla Madziorek



6. Lidziuchna dla Anja




7. ANIA dla Klara




8. Hanulek dla Cecyliarodzina



9. Cecyliarodzina dla ANIA




10. tojatenia i jej blog dla Dana6




11. Edyta dla Zimna29




12. Anja dla pelasia



13.Elunia i jej blog dla brzydula



14. Bożenka dla april79



15. brzydula dla Lidziuchna



16. Dana6  dla Edyty



17. Dendrobium dla Elunii ...



czwartek, 13 grudnia 2012

TUSAL 2012 - cz. 12 i SAL-owy reniferek

Pisałam już, że u mnie jak nie SAL to TUSAL i tak na przemian ... 
hihi to dzisiaj połączę to i zaprezentuję:
1. słoik w ostatniej, grudniowej odsłonie, oj mało, mało niteczek w tym roku 

2. drugi, nadobowiązkowy hafcik z naszego SAL-a  Minihacików 2012 roku. Na prawdę super mi się wyszywało tego reniferka


W tym miejscu, chciałabym podziękować CyberJulce za zorganizowanie zabawy i przypomnieć SAL-owiczkom o Wymiance. Dziewczyny, czy na prawdę tak niewiele z Was wysłało przesyłkę? Przecież hafciki gotowe od stycznia...

poniedziałek, 10 grudnia 2012

SAL Minihafciki 2012 roku - cz.12

Ostatni miesiąc naszej zabawy we wspólne wyszywanie niewielkich wzorków w ramach SAL Minihafciki 2012 roku. Ostatnie hafty:( 
W grudniu zaproponowałam do wyhaftowania śmiesznego reniferka i uroczą, mimo, że prostą choineczkę. Zaczęłam od zielonej choinki. Szybko i przyjemnie się ją wyszywało, dlatego od razu powstało czerwone drzewko:) Jeśli napiszę, że i reniferek już wskoczył na kanwę to chyba nikt nie uwierzy?



W chwili obecnej mam potwierdzenie od 5 osób o wysłaniu przesyłek. Gdyby ktoś jeszcze wysłał, a zapomniał o mailu do mnie, proszę pisać: chkasia@gmail.com
Proszę też pozostałe osoby o nadawanie przesyłek. 
Niech 21 grudnia nie będzie osoby, która nie dostanie prezentu
Pozdrawiam ciepło


czwartek, 29 listopada 2012

Kartka urodzinowa dla Agatki

Popatrzyłam sobie na ten mój blog i ... nudą wieje;(
Jak nie SAL to TUSAL i tak miesiąc po miesiącu, 
a przecież tyyyle się dzieje.
Oprócz tych "prac koniecznych" robię inne rzeczy i robótkowe, i ogrodowe, i kucharskie, i książki czytam, i dzieci rosną, a tu cisza
Czas to zmienić.
Na początek pokażę kartkę jaką w tym roku dołączyłam do prezentu 
dla mojej chrześniaczki. Nie mam zdjęcia końcowego z napisem Sto lat, ale tak to mniej więcej wyglądało:


piątek, 23 listopada 2012

Sal - Sweet Treats 2012 cz.1

Dawno temu, jeszcze we wrześniu zapisałam się u Agnety na SAL Seet Treats 2012

Wiedziałam o braku czasu i trudnościach z realizacją tego projektu, ale ... te pierniczki były/są tak słodkie i wesołe, że ... MUSIAŁAM. Wzorki otrzymałam zaraz po dołączeniu do zabawy i niemalże od razu je wydrukowałam, ale z resztą ciężko było. Ostatnio chowając niteczki po skończonym haftowaniu myszki wyjęłam nowe mulinki, potem wyszukałam odpowiednią kanwę 


 i .... zaczęłam w końcu, i ... MAM. Tak, mam pierwszego piernikowego ludka. Trudno w to uwierzyć, ale udało się!
Na razie bez oczu i buzi, bez konturków, bez guziczków, nie zszyty, nie wypchany, ale to potem. Hurtem wykończę wszystkie trzy pierniczki


Pozdrawiam

wtorek, 13 listopada 2012

TUSAL 2012 - cz. 11 i bułeczki na zakwasie

Kolejny miesiąc i kolejna odsłona słoika. Przybyło. Ja widzę różnicę i cieszę się, że trochę tego jest, bo będzie mi niebawem potrzebne do pewnego projektu:)



Przy okazji pochwalę się niedzielnym wypiekiem, hehe. Otóż nie zerknęliśmy do chlebaka, nie zerknęliśmy do kalendarza i ... sobotnia kolacja pozbyła nas złudzeń.  Pieczywa brak, a przed nami niedziela - 
11 Listopada, sklepy nieczynne. Nie było innego wyjścia tylko zakasać rękawy i wziąć się do pracy. W ten sposób powstały bułeczki na zakwasie według przepisu Liski.  Modyfikacje?  Użyłam mąki razowej i zrobiłam 
9 sztuk
Polecam, bo pyszne!!


niedziela, 11 listopada 2012

SAL Minihafciki 2012 roku - cz.11

Listopad. Zaczęłam od wydrukowania schematu koszyczka z kolorowymi wełenkami. Leżał, leżał i ... jakoś drugi schemat, zimowego pingwinka wydrukowałam. Po jakimś czasie wróciłam do pierwszego, ale ilość kolorów, zmiany co chwila koloru zniechęciła mnie w ogóle do haftowania.
Na koniec myszki mi się zachciało. Kolejny schemat - leżakowanie. Dobór kanwy - leżakowanie. Na koniec mulinki dobrałam, odleżało to wszystko swoje. Mocy nabrało i zabrałam się za haftowanie. 
Oj długo, długo to trwało i powstało takie coś:


Kolejne dwa dni i ...


Na koniec informacja dotycząca Wymianki. Rozlosowałam wymiankowe pary i przesłałam do wszystkich adresy, wcześniej wysłałam zasady naszej Wymianki. Gdyby ktoś nie otrzymał któregoś z maili, proszę o kontakt: chkasia@gmail.com

I jeszcze prośba: gdyby ktokolwiek miał do oddania - sprzedania odrobinę wolnego czasu lub lepszego internetu, proszę również o kontakt

Pozdrawiam wszystkich serdecznie:)

poniedziałek, 15 października 2012

TUSAL 2012 - cz. 10

Nie wiem kiedy minął ten miesiąc, ale na pewno mamy dzisiaj termin prezentowania naszych słoiczków, słoików, słoi. Przyznam szczerze, że ... mało tam przybyło:(( i widać nad czym znów pracuję. Postępy też widać, bo i czarnego deczko, i żółtego troszkę ...



środa, 10 października 2012

SAL Minihafciki 2012 roku - cz.10



Październik. Ten miesiąc skojarzył mi się z Dniem Nauczyciela i z jesienią. Tą radosną, kolorową i tą pochmurną, deszczową, brudną i nijaką. Postanowiłam rozweselić ten czas i ... zamiast przygotowanych wcześniej dwóch wzorków ... zaproponowałam osiem przesłanych przez koleżanki biorące udział w SAL. Było zatem w czym wybierać, bo tematyka różnorodna i kolorowo, i niekoniecznie:))
Ja zdecydowałam się na różyczki. Co prawda proponowano je wyhaftować na obrusie, ale ... u mnie zdobią zakładkę:))
O tak to wygląda:



Proszę o przesyłanie adresów, bo wkrótce ruszamy z Wymianką:)

niedziela, 16 września 2012

TUSAL 2012 - cz. 9

Dzisiaj będzie krótko. Tak wygląda TUSAL -owy słoik we wrześniowej odsłonie, heheh specjalnie dzisiaj nowy wrzos zakupiłam:))) :))))


poniedziałek, 10 września 2012

SAL Minihafciki 2012 roku - cz.9

1 września za nami. Dzieciaki te mniejsze i większe w szkołach, a my możemy pochwalić się tym, co im przygotowałyśmy na rozpoczęcie roku szkolnego. Jeśli nie im, to sobie czy bliskim do lektury, w którą się zatopimy w jesienne, dłuuugie wieczory...
Tak jak w poprzednim miesiącu, plany miałam inne, a wyszło jak wyszło:)
Po popełnieniu wszystkich krzyżyków w pomarańczowym kolorze, a haftowałam je !! dwa wieczory!!, miałam dość. Wybierając wzór zasugerowałam się urodą haftu i zdaniem przeczytanym na blogu Promyka. Niestety ilość półkrzyżyków skutecznie mnie chwilowo zniechęciła do puchatkowej zakładki. 
Niestety tak to nadal wygląda:



Drugi ze wzorów zachwycił mnie bardzo dawno i równie długo leżał, i czekał na realizację. Haftowało się go niezwykle przyjemnie. Po pierwsze, bo cudny wzorek, a po drugie, bo pierwszy raz haftowałam na kanwie ze złotą nitką. 
W tej chwili wygląda to tak:




Mam nadzieję, że w wyznaczonym terminie, zdążę jeszcze zamieścić gotową zakładkę:)

sobota, 18 sierpnia 2012

TUSAL 2012 - cz. 8 i "kurzy problem"

Dosłownie przed chwilą wróciliśmy z Mazur. Śpieszę donieść, że jesteśmy cali i zdrowi, hehe i biali jak przed wyjazdem:))), a mój TUSAL-owy słoik tak wygląda w sierpniu:


Od dwóch tygodni mam kurę-nioskę. Dbam o nią, heheh jak o własne dzieci :)))) i ... nie ma jaj:(( Czy ma ktoś doświadczenia związane z hodowlą kur? Co zrobić, by niosły jajka?

sobota, 11 sierpnia 2012

SAL Minihafciki 2012 roku - cz.8

Kolejny miesiąc za nami. Niedawno czekałam na wiosnę, zdaje się, że wczoraj wyglądałam lata, a już wieczory pachną jesienią, zakwitła w zaroślach nawłoć ... za szybko, za szybko mknie ten czas...
W sierpniu miałyśmy do wyboru kwiatki w wazoniku lub turkawki czy też gołąbki w serduszku. Najpierw zobaczyłam wyszyte kwiatki i na nie padł wybór, ale w ostatniej chwili zmieniłam zdanie i powstał taki to hafcik


i zbliżenie


Znów ciekawa jestem prac koleżanek biorących udział w SAL. Ciekawe, który wzór cieszył się większym powodzeniem i jak te wzory zostały wykorzystane.
Jutro z samego rana wyjeżdżamy na urlop. Pierwszy wyjazd całą piątką. Dużo nas, hehe, pełen samochód:))
Pozdrawiam serdecznie zaglądających tu !

wtorek, 24 lipca 2012

Trzytysięczny komentarz u Gazynii

Blog Gazynii czytam od dawna, Jej prace podziwiam od zawsze tzn. odkąd tylko znalazłam Jej pierwszy blog, jeszcze na bloxie. Teraz rzadziej do Niej zaglądam, podobnie jak na  wszystkie inne blogi, ale ... traf chciał,  że akurat tego dnia wstąpiłam i pozostawiłam komentarz.  
A byłam tam przecież i dzień wcześniej;) I ... udało się! 
Był to komentarz numer 3000, za który Gazynia przewidziała nagrodę. 
Nagrodę nie byle jaką, ale cudną i niebieską:). Nagrodę - Niespodziankę!
W piątek dotarła do mnie przesyłka. Najpierw obejrzałam całość przez folię ze wszystkich stron:




Potem wyjęłam wszystko, obmacałam,




obejrzałam ponownie, ślinkę przełknęłam widząc kawkę, którą nawet przymierzałam się kupić- tę Latte. Stosowne fotki cyknęłam i położyłam Zeszyt na stole, by każdy wchodzący do domu, mógł go podziwiać. 
Niespodzianka się udała. Nie spodziewałam się tak cudnego prezentu chociaż?? ... znając zdolności i pomysłowość Gazynii można się było spodziewać czegoś wyjątkowego. I jeszcze ta zakładka ... i koroneczki nawet po wewnętrznej stronie okładki ... jak dla mnie rewelacja!




Grażynko, dziękuję!!!!!!


czwartek, 19 lipca 2012

TUSAL 2012 - cz. 7

Straszliwie monotematycznie tu się robi na blogu, bo albo wpisy TUSAL-owe albo SAL-owe. I tak jak minihafcików, tak i niteczek przybywa. Nie za dużo, powoli, ale jednak przybywa:)

wtorek, 10 lipca 2012

SAL Minihafciki 2012 roku - cz.7

Tego chyba jeszcze nigdzie nie było, żeby Organizatorka nie zdążyła na czas. U mnie jednak wszystko jest możliwe;) i mało brakowało, by tak by się stało.
W sobotni wieczór z wyrzutami sumienia, bo ile można przeciągać, odcięłam kolejną mulinkę, by dorzucić kilka krzyżyków do Kasinego obrazka. Oczywiście na tym się skończyło, bo dziecię spać nie chciało i do późna próbowałam je uspać.
W niedzielę wrócił syn z obozu i chciał pokazać zdjęcia z wyjazdu. Jakoś obruszył się, że miejsca malo na dysku i usłyszałam "Mamuś, co to za folder LATO? Można to usunąć?" Jak oparzona rzuciłam się ratować owe "lato" i ... tym razem ja zadałam pytanie: "Którego dzisiaj mamy?" Syn na to, że ósmego lipca...
I znów Kasiny hafcik odłożyłam, a brakuje tam tylko krzyżyków w jednym odcieniu i konturków...
I rzuciłam się w poszukiwaniu kanwy, muliny, weny, czasu i pomysłu, co potem z owych hafcikiem począć. I wybór padł na łódeczkę. Może uda się wyjechać nad jeziora? Byłby to wtedy idealny hafcik na kartkę z Mazur:)
Czas pokazać lipcowy hafcik, oto on:

niedziela, 1 lipca 2012

Pory roku - wiosna

Podziwiam dziewczyny, które konsekwentnie tydzień w tydzień i tak od kilku lat publikują nowe posty. Osoby piszące codziennie to zupełnie inna historia;)
U mnie od momentu powstania bloga, różnie bywało. Ponad miesiąc temu wróciłam po macierzyńskim do pracy i ... zupełnie na nic nie mam czasu. Wcześniej nawet jak nie pisałam tu u siebie, to byłam na bieżąco z czytaniem - oglądaniem Waszych blogów. Teraz? Wszędzie zaległości. I nie pamiętam dnia, bym położyła się spać wcześniej niż o 1-ej i wstała później niż po 6-ej. W międzyczasie oczywiście półgodzinna przerwa na karmienie -jedna-dwie, a nieraz i dłuższa na zabawę. Śpię po 3-5 godzin. Jestem zmęczona. Strasznie zmęczona i zaspana. Kręgosłup boli, bo Kruszynka coraz więcej waży. Noga wciąż boli, bo niemal codziennie przybywa nowy siniak lub ugniatam te stare. Siniaki to efekt dojeżdżania do pracy, tym samym dowożenia córci do teściów. Autobusy nawet niskopodłogowe wcale nie są takie niskie, a te starego typu z dwoma wewnętrznymi schodkami są okropne. Szarpię się więc z tym wózkiem - gondolą, łapię pod pachę, obijam o biodro czy nogę i stąd te sińce, krwiaki na całym udzie.
Poza domem jestem ok. 10 godzin. Jeśli mam drugą zmianę to tracę najlepsze godziny dnia, bo od 10.30 do 20.00. Z rana do tej 10-ej to zdążę zaledwie zupkę ugotować, sprzątnąć po śniadaniu, wyszykować nas obie. Po 20-ej to tylko kąpiel, kolacja i ... czas dla chłopców. Mało czasu, a przecież oni też potrzebują matki. Oj, mało! Boleję nad tym bardzo!! A gdzie czas na dom, ogród, znajomych, rodzinę? Nie ma!!! I gdzie czas na wyszywanie i inne hobby? Tego zupełnie brak:(
A przecież mam dług...Kasiu, raz jeszcze przepraszam. To coś się robi, cały czas się robi... Jeszcze trochę ... Coraz bliżej jestem końca ...
Na domiar złego od tygodnia jestem sama z dziećmi, bo mąż wyjechał. Mam pierwszą zmianę... autobus o 6.18 ... chodzę spać po północy ... wstaję po 4-ej ...
ale ...
jest dobrze
i ... 
dzięki przypomnieniu Madziorka pokażę swoją zaległą pracę:)
Haft powstał w ramach SAL Minihafciki 2012 r. Regulaminowy wzorek był opublikowany w wyznaczonym dniu, drugi ukończyłam kilka dni później i ... zapomniałam się nim pochwalić. 
Ramkę kiedyś tu pokazywałam. Później pojawiły się zielenie i było ładnie



Po dohaftowaniu krzyżyków w różowych barwach, było cudnie i aż nie chciało mi się tego psuć innymi kolorami


Jednak musiałam. Pojawiły się kolejne kolory ...


i kolejne ...


i konturki. Tak wygląda gotowa praca. W oryginale napis był w języku angielskim. Cenię sobie język ojczysty, stąd napis po polsku. Zrezygnowałam z listków przy gałązkach tworzących ramkę. Kolorystyka niemalże oryginalna. Jest tu coś wadliwie wyszytego, ale może nikt tego nie zauważy? Jak mówi mój syn "mamuś, a może to tak celowo? Może tak miało być?"


Pozdrawiam wszystkich zaglądających tu, bardzo serdecznie!!!





wtorek, 19 czerwca 2012

TUSAL 2012 - cz. 6

Już wcześniej doba była za krótka. Teraz, gdy przybyła nam Kruszynka, gdy wróciłam do pracy, z niczym się zupełnie nie wyrabiam. Zaniedbany dom, ogródek, rodzina, znajomi. O przyjemnościach nawet nie będę wspominać:(. Tak więc poza SAL-owym hafcikiem z bobaskiem w ostatnim miesiącu nic nie powstało:(. Pracuję co prawda nad czymś dla Kasi, ale to tajemnica i tempo jest tak beznadziejne, że mogłabym nawet o tym nie wspominać. 
W każdym razie w słoiku TUSAL-owym ... coś tam przybywa ...



sobota, 9 czerwca 2012

SAL Minihafciki 2012 roku - cz.6

Bardzo mi się podobał hafcik z wazonikiem i kwiatkami, ale z przyczyn oczywistych wybrałam bobasa:). Jakie to przyczyny? Otóż haft z monitora nie wchodzi już w grę, a wydruk czarno-biały, który udałoby mi się zdobyć nie jest taki fajny, gdy ma się do czynienia z wieloma kolorami. Stanęło zatem na dzidziusiu i powstałej z jego udziałem metryczce. Jeszcze tylko muszę zdobyć i uzupełnić dane o długość i mam gotowy prezent dla mojej chrzestnej córci. Ciekawe czy spodoba się jej rodzicom i jej w przyszłości?


Znów ciekawa jestem prac innych Uczestniczek SAL i  czy w ogóle spodobały im się propozycje na czerwiec. Czy wszyscy zdążą z haftami na czas? Czy znów znajdą się osoby, które wykonały dwa hafty? Nie pozostaje mi nic innego, jak pobiegać po blogach i przekonać się o tym:)

Pozdrawiam wszystkich, którzy do mnie zaglądają!